niedziela, 11 lipca 2010

Finał MŚ

Już za chwilę finał. Jestem za Hiszpanią, ale bez szaleństw. Co innego wczoraj, gdy grał mój ulubiony Urugwaj. Forlan, Suarez i reszta chłopaków. Pokazali tyle serca i woli walki (umiejętności też), że należał im się brąz. Niestety, nie dali rady. Teraz niech wygra lepszy!
P.S. Zobaczymy, czy Paul się pomyli...


Espana!!! Dowiedziałam się, że ulubionym zespołem hiszpańskiej reprezentacji jest Kasabian. To już wiem, kto MUSI wygrać:-))))


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz